




Pełna transkrypcja tekstowa
W dobie, kiedy używki są na wyciągnięcie ręki, a ich zdobycie wcale nie graniczy z cudem, psychologowie, terapeuci i wszelakiego rodzaju fachowcy prześcigają się w pomysłach, by dotrzeć do jak największej grupy młodych ludzi i przestrzec ich przed zgubnym działaniem środków odurzających. Najważniejsza w tym działaniu jest profilaktyka. Każdy sposób jest dobry, by trafić do młodzieży. Ciekawe rozwiązanie znalazł Mirosław Witkowski, solista, pedagog, kompozytor, posiadający bardzo duży dorobek artystyczny. Jest autorem projektu Zanim Będzie Za Późno. Ten projekt powstał 4 lata temu w mojej głowie i zrealizowaliśmy go już w 50 szkołach w Małopolsce oraz na Słowacji. Podstawówka, gimnazja, szkoły średnie. Przestrzegali mnie przed wieloma szkołami, że tam są dealerzy, tam są tzw. osoby ze środowiska kryminalnego i powiem pani, że jak się mówi do nich szczerze, jak się nie gwiazdoży, jak się jest sobą i się przegasuje prawdziwe wartości, a nie ściemę, oni to wyczuwają. „Zanim będzie za pózno” składa się z dwóch części tworzących razem jedną całość Tematem przewodnim jednej z nich jest muzyka Na przykładzie gwiazd artystów, które kiedyś były na szczycie, ale poprzez uzależnienie swoje straciły wszystko. Bob Marley, Amy Winehouse, Richard Riedel, Janis Joplin, Jim Morrison to idole młodzieży, bożyszcza tłumów, a łączą ich dwie rzeczy – muzyka i dramatyczna śmierć w skutek uzależnienia. Ta część jest swoistym magnesem dla młodzieży, często traktującej obowiązkowe wykłady profilaktyczne jak zło konieczne. My nie jesteśmy poprzez ten projekt tutaj po to, żeby mówić, że narkotyki, alkohol są złe, nie bierzcie tego, nie zażywajcie, tylko każemy im myśleć. Bo młodzież, która zaczyna myśleć, a nie tylko ma coś narzucone z góry, wtedy czuje, że dokonuje sama wyborów i wtedy te zmiany są trwalsze. Muzyka i sztuka jest preludium do właściwej merytorycznie części, która ma na celu przyciągnąć ich uwagę, do bardzo ważnego tematu jakim jest używanie środków psychoaktywnych prowadzących do uzależnienia czy wykluczenia. Ta część ma za zadanie zarażać młodych ludzi pasją do zdrowego życia, pełnego miłości i bliskości z drugą osobą. Też pracujemy z seniorami w całej Małopolsce przy pomocy Urzędu Marszałkowskiego, bo tak naprawdę rodziców dzisiaj nie ma w domach, często. I takim pierwszym ogniwem, pierwszą pomocą dla młodzieży są właśnie dziadkowie i przygotowujemy ich, jak rozpoznać pierwsze oznaki brania, jak rozpoznawać po oczach, po skórze, po ubraniu, po zachowaniu, po pewnych specyficznych wypowiedziach i alienowaniu się od społeczeństwa. Wtedy dziadek może zadziałać. Czyli ogarniamy społeczeństwo od A do Z. Jak ja wychodzę i mówię, nie bierzcie, nie ćpajcie, to wiadomo, że będzie środowisko, które będzie mówiło, to jest złe. Kim on jest, że on tak mówi? Ale ja nie mówię, że ja jestem Alfą i Omegą. Ja, to co robię, wystąpiliśmy już dla 50 tysięcy młodych ludzi i jest to już udokumentowane, pomogliśmy 10 osobom młodym wyjść z uzależnienia. Są po terapii zamkniętej. Czyli uratowałem 10 osób. I ile na mnie kalumni spadnie, ile na mnie spadnie krytyki, ale to w takiej strasznej, bo dzisiaj w mediach anonimowo można pisać tak strasznie, że nie ma tam już trzymanki. I ja mówię tutaj otwarcie do kamer, że to mnie nie zabije, to mnie wzmacnia. Im więcej wy o mnie piszecie i mnie atakujecie, ja będę silniejszy i będę 10 razy zrobił więcej. Dla młodych ludzi i dla świata muzyki.